Pobyt w wilenskich archiwach

Rozwiąż swoje wątpliwości - zadaj nurtujące Cię pytania, podziel się swoimi informacjami...
JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN
Posty: 618
Rejestracja: pn lut 07, 2005 23:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Pobyt w wilenskich archiwach

Postautor: JanuszStankiewicz » czw wrz 11, 2008 19:12

    Pobyt w wilenskich archiwach, 2 czerwca 2008 roku

    Odwiedzilam oba archiwa: Litewskie Archiwum Panstwowe (nazwijmy je LAP) i Archiwum Lit. Akademii Nauk (MAB).
    LAP miesci sie na tzw. Dobrej Radzie (te nazwe zna kazdy stary wilnianin). Dojezdza sie tam od centrum np. trolejbusami nr 4, 12, 13, wysiada sie na przystanku Gerosios vilties (co oznacza dobra nadzieje; nazwy przystankow sa zapowiadane). Nalezy zawrocic w kierunku skrzyzowania i skrecic w lewo. Drugi budynek to archiwum. Wolne od pracy sa niedziele oraz dwa ostatnie dni miesiaca. Tak sie zlozylo, ze odwiedzilam archiwum w piatek i byl to jeden z tych dni. Ale mialam do dyspozycji jeszcze poniedzialek, ktory wykorzystalam jak moglam.

    LAP jest archiwum tradycyjnym. Zadnych komputerow (tylko dla personelu). Nalezy sie zarejestrowac u pan za szybka w czytelni, sa uprzejme i szybkie. Dostanie Pan od reki legitymacje (niezbedny tylko paszport i wypelniony druczek), obcokrajowcy sa obslugiwani jednakowo. Nalezy poprosic pania o informacje na temat zasobow. Mnie interesowala Sokolka i Wolkowysk. W szafie w czytelni mieszcza sie informatory, drukowane chyba jeszcze na maszynie do pisania. Jest specjalny informator, dotyczacy zasobow z obecjego terytorium Bialorusi. Sokolka nalezy do Polski, informator pani obiecala przyniesc, ale chyba zapomniala, a ja nie mialam czasu czekac. Ale sadze, ze wszystkie zasoby sa mniej wiecej takie same. Zbadalam dwie parafie, jedna z dziekanatu Wolkowyskiego (Repla), druga - z Braslawskiego (Opsa). Roczniki sa podobne: 1797-1864 (Repla) i 1768-1875 (Opsa; z tym ze to sa "ramy", brak roznych rocznikow chrztow czy slubow). Szkoda, ze nie wymienil Pan interesujacej pana parafii, moglabym to od reki zalatwic. W kazdym razie Sokolka konczy sie na 1864 roku.

    Udostepniane sa oryginalne ksiegi, ktore mozna fotografowac SAMEMU. Bez flesza, ktory podobno psuje starodruki, ale przy dobrym oswietleniu wychodzi to nawet lepiej, jak mi wyjasnila pani. W razie gdy ksiegi sa uszkodzone, dostaje sie mikrofilmy, ktore rowniez dostaje sie w wypadku, kiedy mikrofilmy istnieja. Ale jak zrozumialam, przewaznie ich nie ma. Zeby zamowic ksiegi, nalezy wypelnic odpowiedni druczek. Mozna zamowic do 10 tytulow, czyli wlasciwie niewiele, bo sa to raczej dosc cienkie zeszyty: jeden rocznik z jednej parafii, osobno chrzty, sluby, smierci. Nie wiem tez, jak szybko sie te zeszyty dostaje, na niektore trzeba poczekac dluzej. Ale mysle, ze przy sympatycznym usmiechu i dobrym kontakcie z paniami mozna chyba proces przyspieszyc. Gdyby jednak trzeba bylo poczekac kilka godzin, udalabym sie w tym czasie do MABu, ktory znajduje sie w odleglosci 15-20 min. jazdy trolejbusem.

    MAB stala sie biblioteka w pelni nowoczesna. Zasoby moze Pan przejrzec http://www.mab.lt/. Strona jest po litewsku i po angielsku (tej nie sprawdzilam). W obsludze jednak nielatwa, bo dosc kaprysna (nawet wskazala mi blad gramatyczny!). Gorsza rzecza jest lituanizacja nazw miejscowosci i imion oraz nazwisk.Mysle, ze bedzie Pan zszokowany i oburzony, kiedy Pan sie o tym naocznie przekona. Prosze sprobowal przelknac oburzenie, jak ja to zrobilam, bo poza tym biblioteka jest wspaniala, jak byla 20 lat temu, kiedy z niej korzystalam na studiach. Obsluga bardzo mila i szybka, dobra organizacja pracy. Nalezy w bibliotece przy wejsciu wyrobic sobie legitymacje, do czego potrzeba paszportu, wypelnienia druczka i malego zdjecia, ktore Pan zreszta otrzyma z powrotem. Legitymacja jest elektroniczna i sluzy jako przepustka. Ma tez numer, niezbedny do zamowienia ksiazki. Obcokrajowcom nie robi sie zadnych trudnosci.

    W czytelni ogolnej sa komputery, gdzie mozna sprawdzic zasoby (to samo mozna uczynic tez z domu, lacznie ze zlozeniem zamowienia). Zamowienie w ksztalcie wydruczku wedruje na stol pani w odpowiedniej czytelni, w naszym wypadku "Rekopisow". Trzeba tam sie osobiscie pofatygowac i poprosic o przyniesienie ksiazek. Bylam tam z rana, kiedy czytelnikow jeszcze niewielu, wyrobienie legitymacji trwalo 10 minut, wyszukanie tytulu i zlozenie zamowienia - 10 min (mialam juz wprawe z piatku), tylez - wykonanie zamowienia. I juz moglam przegladac dwie grubasne ksiegi: dekanatow Grodzienskiego (1873) i Wolkowyskiego (1871; nie wiedzialam dokladnie, w ktorym jest moja Repla). Sa to zszywki z wszystkich parafii dziekanatu. Mozna sporzadzic kopie, za oplata.

    Alicja Rybalko

    .


wpisał Admin

Wróć do „PROBLEMY, PYTANIA, INFORMACJE”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość